Kilka sekund później podeszła i przywitała się:
– Dzień dobry, pani Stovall.
– Dzień dobry – odparłam beznamiętnie. Szczerze mówiąc, nie pogodziłam się z przeszłością, ale wydarzenia sprzed lat już mnie nie dręczyły.
Wystarczyło kilka sekund, bym, widząc jej zaokrąglony brzuch, zrozumiała, że nosi dziecko Jareda.
Fala gniewu wezbrała we mnie. Prychnęłam i spojrzałam na niego z wyrzutem.
– Jared, n






