Camelia zadrwiła. – To ja sprawiam kłopoty? Nie wiedziałam, że tak bardzo przejmujesz się swoją reputacją. Marcus, to ty zabiegałeś o moje względy. Mówiłeś nawet, że chcesz się ze mną zaręczyć. Przez cztery lata marzyłam o miłości i małżeństwie. Ale wszystkie moje nadzieje legły w gruzach. Zrujnowałeś mi życie! Przeżyłam z tobą najgorsze chwile. A teraz uważasz, że jestem irytująca, bo nie daję ci






