Joseph milczał przez chwilę, po czym odwiózł mnie do willi.
Gdy wróciłam, Summer była już w domu. Delikatnie pociągnęła mnie za rękę, pytając:
– Mamusiu, gdzie byłaś?
Przytuliłam ją do siebie.
– Poszłam spotkać się z przyjacielem – odparłam prosto.
Ostatnio znowu zaczęłam czuć się ociężała. Byłam zagubiona, niepewna, co robić dalej. W głowie miałam kompletny mętlik.
Po ułożeniu Summer do snu skier






