Po chwili namysłu odparłam:
– Floro, możesz wracać, kiedy tylko zechcesz. W domu jesteśmy tylko ja i Ashton, więc nie powinno być z tym większego problemu.
Z uśmiechem na twarzy skinęła głową.
– Dobrze. Dziękuję, pani Fuller.
Gdy rozejrzałam się po kuchni, zdałam sobie sprawę, że zapomniałam zabrać telefon z sypialni, więc spojrzałam na Florę i powiedziałam:
– Proszę, przynieś mi telefon z góry.
Z






