Teresa i Wendy gawędziły, aż dobrze po pierwszej w nocy w końcu zgodziły się pójść spać.
Ale gdy tylko miały odpłynąć w sen, z dołu rozległ się głos z megafonu, burząc ciszę.
Ktoś krzyknął dwukrotnie przez megafon, a hałas odbijał się echem przez noc.
W tym momencie Teresa zaczęła sobie uświadamiać, kim jest mężczyzna za megafonem – mogła słabo rozpoznać jego głos.
Wendy jednak rozpoznała winowajc






