Teresa wiedziała, że ma wszelkie powody, by złościć się na Troya za zamianę jej ubrań, ale po prostu postanowiła się tym nie przejmować.
Utrzymując spokojny ton, powiedziała: "Jeśli masz coś do załatwienia, śmiało. Hector jest tu ze mną—nic mi się nie stanie."
Troy jednak wyraźnie nie był przekonany i nie wyglądało na to, żeby miał zamiar odejść.
Powiedział stanowczo: "Moim zadaniem jest zapewnić






