Teresa usłyszała, co powiedział Troy, i delikatnie pociągnęła go za ramię. Cichym głosem powiedziała: "Troy, mogę ci oddać swoją krew. Jeśli będziesz czekał na transfuzję w banku krwi, to tylko stracisz cenny czas."
Troy spojrzał na nią z chłodnym wyrazem twarzy. "Już zrobiłaś dla mnie więcej niż wystarczająco. Nie chcę, żebyś przez to przechodziła, nieważne co powiesz. Nie pozwolę ci oddać krwi."






