Teresa zrozumiała, co Troy miał na myśli, więc po prostu zamilkła.
Ponieważ Troy nalegał, Teresa w końcu zgodziła się, żeby ją odwiózł do domu.
Po wysadzeniu Teresy przy Sullivan Mansion, Troy odjechał.
Kiedy Teresa wróciła do domu, Teodora i reszty rodziny Sullivan nie było. Tylko służba krzątała się po rezydencji.
Po udaniu się do swojej sypialni, Teresa wzięła gorącą kąpiel, a następnie położył






