Słowa Charlesa sprawiły, że Finn zamilkł.
Po dłuższej chwili Finn w końcu odwrócił się do Charlesa z zaczerwienionymi oczami. "Nigdy nie myślałem, że nie jest mnie warta. Jest wspaniała, a to, co jej się przydarzyło, nigdy nie było jej winą."
Charles nie oceniał. Powiedział tylko: "Kiedy jutro wytrzeźwiejesz, załatwię ci kilka kobiet. Spędź z nimi trochę czasu. Na świecie jest mnóstwo kobiet – zer






