Charles wcisnął gaz do dechy, wracając do Willi Joyacre. Jechał o wiele szybciej niż zwykle.
Zazwyczaj ta trasa zajmowała mu pół godziny, ale dziś pokonał ją w zaledwie dwadzieścia minut.
Gdy tylko wpadł przez główną bramę Willi Joyacre, Charles ruszył szybkim, nerwowym krokiem.
Wszedłszy do holu głównego, nigdzie nie zobaczył Sharon.
O tej porze prawdopodobnie była na zakupach.
Rozejrzał się z ni






