Kiedy Troy wpadł do środka ze swoimi ludźmi, zbiry otaczające Teresę natychmiast ogarnęło przerażenie. Ich twarze zbladły, gdy wpatrywali się w drzwi, jakby właśnie ujrzeli ducha.
Mężczyzna z blizną puścił Teresę, a jego oczy rozszerzyły się ze strachu na widok Troya. Jego głos drżał, pełen szoku i niedowierzania. "T-Troy?"
Gdy tylko Troy przekroczył próg, jego wzrok momentalnie spoczął na Teresie






