Troy skrzyżował ramiona, trzymając w jednej dłoni paczkę ciastek. Nawet nie spojrzał w stronę Charlesa.
Gdy dotarł do drzwi, wsunął kwiaty pod ramię, gotów zapukać. Ale Charles, stojąc obok niego, zażądał z wyraźną irytacją: "Troy, masz tupet, żeby się tu pokazywać."
Troy w końcu odwrócił się do niego, pytając z drwiącym uśmiechem: "Dlaczego miałbym tego nie robić?"
Charles podszedł bliżej i chwyc






