Charles dotarł do wejścia rezydencji Harrisów i zapukał do drzwi.
Kamerdyner otworzył, wychylając się, by sprawdzić, kto przyszedł.
Jego oczy rozszerzyły się ze zdumienia na widok Charlesa. "Panie Logan?"
Charles nie owijał w bawełnę. "Przyszedłem spotkać się z panem Harrisem."
Kamerdyner zawahał się przez chwilę, zanim odpowiedział: "Mój pan wyszedł na spotkanie towarzyskie, ale wkrótce powinien






