Kiedy Charles dotarł do szpitala, jego oczy były przekrwione, a spojrzenie tak mroczne i wściekłe, jakby był gotów kogoś rozszarpać.
Sharon nerwowo krążyła przed gabinetem zabiegowym. Gdy zobaczyła wchodzącego Charlesa, pospieszyła w jego stronę. "Panie Logan, nareszcie pan jest."
Charles spojrzał na nią, a jego głos był napięty. "Gdzie jest Yolanda? Jak się czuje?"
Sharon wskazała na gabinet zabi






