Teresa skinęła niedbale głową na słowa Sereny i odpowiedziała: – Dobrze, poczekam jeszcze trochę.
Po czym Serena wyciągnęła zza siebie butelkę brandy, potrząsnęła nią lekko i powiedziała: – Theodorze, Yvonne, Andrew, jesteśmy dziś tylko we czwórkę. Może napijemy się razem?
Teresa milczała, czekając na reakcję Charlesa i Andrew.
Mimo że były to urodziny Sereny, Teresa wiedziała, że Charles i Andrew






