Charles stał przy stole, rzucił szybkie spojrzenie na Troya, a potem wbił wzrok w Teresę.
Patrzył na nią oczami pełnymi bólu i tęsknoty. – Więc z kim wychodzisz?
Jego słowa zapędziły Teresę w kozi róg, zmuszając ją do wyboru tu i teraz.
Teresa czuła się niepewnie na nogach i wyciągnęła rękę, by podeprzeć się o krzesło. Jej policzki, szyja i oczy były zaczerwienione.
Wpatrywała się w Charlesa przez






