Troy zawsze starał się nie rzucać w oczy w obecności Theodore’a, ale tym razem wyprostował ramiona i spojrzał mu prosto w twarz, a w jego oczach nie było już ani śladu uległości.
Teresa stała bezpieczna za plecami Troya, instynktownie wyciągając rękę, by pociągnąć go za rękaw.
Troy poczuł jej dotyk i opuścił dłoń, naturalnie ujmując jej drżącą, wilgotną dłoń w swoją.
Jednocześnie spokojnie wytrzym






