Kiedy Charles wstał, Naomi instynktownie też się podniosła, niemal bez zastanowienia.
Zauważając to, Charles szybko powiedział:
– Nie musisz ze mną iść. Wrócę zaraz po tym, jak wykonam ten telefon.
Słysząc to, Naomi nie powiedziała nic więcej – posłała mu tylko mały, blady uśmiech.
Po wejściu na górę, Charles udał się prosto do swojego gabinetu.
Siedział przy biurku przez chwilę, wypalił papierosa






