Charles ścisnął kopertę w dłoni, wahając się przez chwilę, zanim w końcu ją rozerwał.
Papier był wyraźnie stary, sprzed lat, ale pismo było eleganckie i precyzyjne.
Nie czytał tego dokładnie, ale między wierszami wyczuwał naiwność i szczerość, jakie Teresa musiała czuć, pisząc te słowa, i to, co działo się w jej sercu w tamtym czasie.
Wtedy musiała być w nim zabujana po uszy.
Kopert było właściwie






