Charles wiedział, że Troy go podpuszcza, ale nie mógł tego tak po prostu puścić płazem. "Sam wygląda pan całkiem elegancko, panie Hamilton. Zgaduję, że panu też przytrafi się coś dobrego, co?"
W ten sposób kolacja zamieniła się w pojedynek między nimi dwoma.
Troy nie stracił rezonu. "Absolutnie. W końcu żenię się z kobietą, o której zawsze marzyłem – jak mógłbym nie być w świetnym nastroju? Szczer






