Gdy Teresa i Troy szli trzymając się za ręce w stronę wejścia do rezydencji Sullivanów, Theodore i pozostali już ich zauważyli.
Monica stanęła przed Yvonne i instynktownie zawołała: "Ciociu Yvonne".
Z łatwością można było usłyszeć troskę i ból w głosie Moniki.
To było oczywiste, że Theodore musiał stracić panowanie nad sobą w ciągu tych ponad dwudziestu godzin nieobecności Teresy.
W miarę jak się






