Teresa zdjęła fartuch i umyła ręce pod kranem.
Spojrzała na garnek kremowej zupy z kurczaka, uśmiechnęła się delikatnie, a następnie wyszła z kuchni.
Charles zobaczył ją wychodzącą i podszedł, a jego głos był zabarwiony irytacją. – Robisz wszystko, o co cię poproszą, ale kiedy ja chcę, żebyś coś ze mną zrobiła, po prostu mnie ignorujesz.
Oczywiście sugerował coś innego, ale Teresa po prostu udawał






