Po powrocie do rezydencji Sullivanów, Teresa od razu poszła pod prysznic.
Potem sprawdziła telefon, ale nie było żadnych wiadomości ani połączeń od Charlesa.
Nie miała pojęcia, czy w ogóle przejął się tym, co powiedziała, a tym bardziej, czy podpisał papiery rozwodowe. Ale bez względu na wszystko, nie mogła pozwolić, by to się dłużej ciągnęło.
Jeśli dziś nic się nie wydarzyło, jutro znowu go przyc






