Troy zauważył, że Zane zaczyna robić się trochę głośny, więc szybko przykucnął, zakrył mu usta i posłał szybkie "psst".
Zane od razu zrozumiał i skinął głową.
Po uwolnieniu, Troy lekko poklepał Zane'a po głowie i powiedział: "Jak tylko ogarnę swoje sprawy, zabiorę cię do nawiedzonych domów. Nie tylko do jednego, ale do wszystkich."
Zane spojrzał na Troya i burknął: "Panie Hamilton, zawsze pan tylk






