Po opuszczeniu Joyacre Villa, Teresa pojechała do pobliskiego parku.
Upartość Jolanty i lekceważenie jej zdrowia przez Karola tkwiły w jej sercu jak drzazga.
Chciała wyrwać tę drzazgę, ale bez względu na to, jak bardzo się starała, nie mogła znaleźć sposobu.
Siedząc na ławce, Teresa zakryła twarz i po cichu uroniła łzy.
Mogła przymknąć oko na Karola, ale Jolanta była jeszcze dzieckiem. Jeśli nie o






