Reyana i Ria siedziały w milczeniu w małej komnacie Reyany, jakby obie bały się do siebie odezwać.
Po wydarzeniach tego dnia na całą watahę spadł ciężki mrok, który utrzymywał się przez całą noc.
Nieobecność Isandy pozostawiła pustkę w sercu stada. Jej dobra i kochająca natura wplotła ją w tkankę całej społeczności, a jej nagły upadek pozostawił wszystkich w osłupieniu.
Była kochana przez każdego






