Reyana oparła się plecami o chłodne dębowe drewno drzwi, usiłując uspokoić swoje walące serce. – Czy ty postradałeś zmysły? – wyszeptała, słowa były ledwo słyszalne nawet dla niej samej. Zimny strach prześlizgnął się po jej kręgosłupie. – Co, jeśli ktoś cię tu zobaczy? Komnata Alfy jest tuż obok! – Reyana miała nadzieję, że Alfa jej nie słyszy.
– Przepraszam. Chciałem tylko sprawdzić, czy dobrze s






