Niewielkie poruszenie dobiegające z zewnątrz twierdzy przykuło uwagę wszystkich, wyrywając ich ze snu.
Były to wciąż wczesne godziny świtu, a ludzie wciąż tulili się do ciepła swoich łóżek, które zmuszeni byli opuścić z powodu hałasu.
Klara wyszła pierwsza. Zobaczyła mały tłum zgromadzony wokół jakiejś postaci, wiwatujący i wychwalający ją z wielką radością i śmiechem.
Pospieszyła na miejsce i zob






