— Proszę. Mam to — powiedział Randall do Klary, wręczając jej małą fiolkę.
— Dziękuję. — Nie potrafiła nawet wyrazić, jak bardzo była wdzięczna.
Randall skinął głową, zamierzając wyjść, gdy zawołała go z powrotem.
— Alfo?
Mruknął odpowiedź z gardła, zanim odwróciła się, by napotkać jej spojrzenie.
— Co zrobimy? Teraz, gdy Shota zniknęła, a w wataże panuje niepokój?
— Nie wiem, Klaro. Muszę po pros






