Zamknęła za sobą drzwi. – Co tu się dzieje? Aldric? – Reyana czuła, jak jej serce bije tak szybko, że nie mogła nad nim zapanować. – T... Ty jesteś jej przeznaczonym? – zapytała z szeroko otwartymi oczami.
– Reyana. Nikt nie może się o tym dowiedzieć, proszę. – Aldric zbliżył się do niej, ale odsunęła się, a jej wzrok zamgliły łzy.
To wszystko miało sens. Te subtelne spojrzenia, które wymieniali,






