– Wciąż brak szczęścia, Alfo – zameldował jeden z wojowników.
Były już wczesne godziny poranne, a Reyany wciąż nie odnaleziono. Przeszukali wszystko w obrębie i wzdłuż granicy, ale wciąż nigdzie jej nie było.
– To niemożliwe! Jak mogła zajść tak daleko w tak krótkim czasie? – zapytał Kellan zgromadzonych wojowników.
– Ona nie odeszła. Szczerze w to wątpię. Visha kłamie na temat tego, co się faktyc






