Ostatni skrawek dziennego światła spłynął krwawo z horyzontu, malując niebo w odcieniach posiniaczonego pomarańczu i ognistego fioletu.
Noc była już prawie tutaj. Reyana nie widziała Rashki przez cały dzień. Przez ostatnie cztery dni była zamknięta w jego komnacie. Cztery dręczące dni uwięzienia w tych zimnych, kamiennych ścianach bez nadziei na wyjście. Musiała sobie pomóc.
Zastanawiała się, dlac






