Aldric krążył niespokojnie po swojej komnacie. Być może będzie musiał dziś wieczorem odwiedzić tawernę, żeby się napić i upić. Poczucie winy go zabijało.
Myślał, że Reyana jakoś się odnajdzie i zostanie uratowana przez kogoś o dobrym sercu. Ale mylił się. Jakże głupio z jego strony, że nigdy nie wziął pod uwagę możliwości, że znajdzie ją niewłaściwa osoba.
Został pionkiem w grach Vishy. Pozwala je






