– Ceremonia nie jest zakończona – powiedział Rashka, wskazując na pobliski piedestał, a jego głos odzyskał swój zwykły lodowaty, okrutny ton.
Na piedestale spoczywała korona niepodobna do żadnej, jaką Reyana kiedykolwiek widziała. Lśniła pięknymi diamentami. Nie mogła powstrzymać westchnienia zachwytu nad jej pięknem.
Rashka zaprowadził ją do piedestału, kładąc koronę na jej głowie. Diamenty były






