Ciche jęki, które wydobywały się z gardła Reyany, były tak grzeszne.
Chciał słyszeć je raz za razem. Chciał, by jego dotyk był jedynym, który może sprawić, że poczuje całą tę przyjemność.
Kontynuował swój słodki atak na jej ociekające wilgocią wnętrze, jego palec pompował w jej wilgotność i na zewnątrz, gdy przygwoździł ją do ściany, a jej nogi wciąż go oplatały.
Wbił w nią drugi palec, wywołując






