– Alfo, przyszli jacyś ludzie, żeby się z tobą zobaczyć – zameldował strażnik Alfie Randallowi, podczas gdy ten próbował ochłonąć po zażartej kłótni z Reyaną, piątej od czasu jej przybycia do watahy.
– Kto to taki? – zapytał. Strażnik zawahał się przez chwilę, zanim odpowiedział.
– Powiedzieli, że są z Zielonej Oazy.
Wzrok Randalla gwałtownie powędrował w stronę strażnika. – Co? – usiadł prosto, p






