Właśnie ten spokój Hendriksa wzbudził w Noelle jeszcze większy strach. Widziała go takiego po raz pierwszy.
Zazwyczaj ludzie walczą, gdy kieruje nimi gniew. Ale z Hendriksem było teraz zupełnie inaczej. Noelle czuła, że jest niepokojąco spokojny.
W tej krótkiej chwili nie mogła się pozbyć wrażenia, że Maxwell jest w oczach Hendriksa tylko nic nieznaczącym przedmiotem – czymś, co może kontrolować






