Noelle już dawno przywykła do przekleństw Swansonów kierowanych w jej stronę. Kiedyś kłuły ją boleśnie, ale teraz w ogóle na nią nie wpływały. Uśmiechnęła się nawet, odwracając się w stronę Matildy.
– Szkoda, że nie zrobiłaś tego wtedy, bo teraz i tak nie jesteś do niczego zdolna.
Matilda oniemiała, nie mogąc wydobyć z siebie głosu. Nie chodziło o słowa Noelle, ale o to, jak arogancko na nią spo






