"Właściwie, przez cały ten czas Hendrix chodził codziennie do domu Swiftów. Dlaczego myślisz, że tak gwałtownie zareagowali przed chwilą? Ale Hendrix jest beznadziejny w słowach. Nigdy nie mówi tego, co trzeba, więc Swiftowie wcale go nie witają," powiedziała Beatrice.
Noelle nadal była zdezorientowana. "Po co tam chodził?"
Beatrice spojrzała na nią. "Jak myślisz, po co? Oczywiście, że dla ciebi






