„Nie ma innego wyjścia, Tony” – powiedział Nathan. „Spójrz dookoła. To ludzie, którzy pracowali z tobą ramię w ramię przez lata. Naprawdę możesz patrzeć, jak wszyscy idą siedzieć?”
„I nie zapominajmy – ponosisz winę za śmierć własnego brata. Myślałeś, że ujdzie ci to na sucho? Jeśli teraz zginiesz, May przynajmniej dostanie szansę na lepsze życie.”
Mówiąc to, Nathan zerknął na stojącą obok kobietę






