Noelle przewracała się z boku na bok w łóżku, a każda minuta dłużyła się w nieskończoność, zanim w końcu zapadła w niespokojny sen. Gdy się obudziła, niebo za oknem płonęło już jasnym świtem. Zerwała się gwałtownie i pobiegła do gabinetu, ale Hendrixa już tam nie było.
Personel poinformował ją, że Hendrix wyjechał, zanim jeszcze zdążyli się zjawić. Najwyraźniej odjechał o świcie.
Noelle nie odpowi






