„Czy w pobliżu nie ma jakiegoś szpitala?” – zapytał Hendrix, a w jego głosie wyczuwalna była narastająca niecierpliwość. „Test DNA raz-dwa by to rozstrzygnął, prawda?”
„Tak, oczywiście” – Jerry wreszcie sobie o tym przypomniał i natychmiast zaczął organizować transport do szpitala.
Ale Sid nie zamierzał na to pozwolić. „Nawet o tym nie myślcie! Wszyscy jesteście w to umoczeni! Nie myślcie, że nie






