"To nic takiego, tylko odczynniki, które zrobiłam w domu. Tutejszy sprzęt nie wystarcza, więc zabieram je do laboratorium, żeby dalej je przetworzyć," odparła Bonnie, a jej wyjaśnienie wydawało się wiarygodne.
Jednak Ivor wyczuł, że coś jest nie tak. Zmrużył oczy i podszedł bliżej, aby przyjrzeć się torbie w dłoni Bonnie. Nie wyglądało na to, żeby były w niej odczynniki; wyglądało raczej, jakby by






