ROZDZIAŁ 112: Poufność i tajemnice
Perspektywa bezosobowa:
Mandy była tak szczęśliwa, że uściskała pana Thompsona. "Wow! Bardzo dziękuję! Tak się cieszę, panie Thompson!" Mandy nawet podskakiwała, obejmując go. Ken uśmiechał się do nich. "Dziękuję, panie Thompson." Ken podziękował mu.
Pan Thompson puścił oko do Kena. "To nic, Ken. To ja powinienem ci podziękować, bo zawsze chronisz i uszczęśliwias






