(Perspektywa Lily)
(Kilka miesięcy później)
Coś się kroi, ale nie mam pojęcia, co to za "coś". Wiem tylko, że wszyscy zachowują się dzisiaj naprawdę dziwnie.
Zaczęło się, gdy James przyniósł mi śniadanie do łóżka… które sam przygotował, znajdując na to czas. Potem, kiedy oboje zjedliśmy, upierał się, żebym wzięła długą kąpiel i trochę odpoczęła. Normalnie to jego niezbyt subtelny sposób na rozebra






