BIANCA
Następnego popołudnia Jackson, wierny swojemu zwyczajowi, pojawił się w restauracji bez zapowiedzi.
Była piąta po południu, na godzinę przed pierwszymi rezerwacjami, pięć godzin po tym, jak miała dotrzeć dostawa mięsa. Personel jadł razem posiłek przed serwisem przy długim stole w przeszklonej sali prywatnej. Ja tymczasem chodziłam tam i z powrotem, co stało się moją nową ulubioną formą ćwi






