Badając moją twarz, Bianca zaczęła okładać moją pierś drobnymi piąstkami. "Jeśli jeszcze raz spojrzysz na mnie w ten sposób", wysyczała, "nie będziesz już miłym, smacznym filetem, Jackson Boudreaux, tylko mięsem mielonym!"
Jej groźba dziwnie mnie uspokoiła. "Uwielbiam, kiedy grozisz mi uszkodzeniem ciała", powiedziałem i pocałowałem ją ponownie.
Westchnęła z zadowoleniem na moich ustach. Byłem ocz






