"Żartujesz sobie ze mnie w tej chwili? Powiedziałam, żebyś przestał!"
"Przestanę, kiedy będę kurwa na to gotowy." Jego głos to warkot. Zaciska palce na gumce moich majtek, tam gdzie wbijają się w biodro.
Kiedy już mam wypuścić z siebie pełny gardłowy krzyk, drzwi się otwierają. Dźwięk muzyki narasta. Michael i ja zamieramy, patrząc, kto wszedł.
To Portia.
Stoi sztywno jak posąg w drzwiach, z szero






