„Zamówię taksówkę” – mówię przez ramię. Zatrzymałam się przy drzwiach i spoglądam na moje bose stopy.
„Twoje buty są obok łóżka”.
Podnoszę brodę i ruszam na poszukiwanie butów, które rzeczywiście leżą obok łóżka. Wsuwam je, unikając rozbawionego spojrzenia Matteo, i znów kieruję się do drzwi.
Zatrzymuje mnie słowami: „Jak zamierzasz zamówić taksówkę bez telefonu i pieniędzy?”.
Kiedy się odwracam i






