"Co z tobą, do cholery, jest nie tak?"
Cichym, żałosnym głosem mówi: "Zgubiłem się bez ciebie. Nie zdawałem sobie sprawy, jak wiele dla mnie znaczysz, dopóki cię nie straciłem."
Rzucam poduszką przez pokój i krzyczę do telefonu: "Bu-hu-hu, dupku! A tak w ogóle, jesteś gejem!"
Skądś z dołu dobiega skomlenie Kornelii.
Brad milczy przez chwilę, a potem wydaje kolejne wielkie, zmęczone światem westchn






